Książki

„Pięćdziesiąt twarzy Greya” E.L. James


Międzynarodowy sukces 

Powieść erotyczną E.L. James „Pięćdziesiąt twarzy Greya” pokochały kobiety na całym świecie, książka sprzedała się w milionach egzemplarzy, a sukces wydawniczy potwierdziła ekranizacja dwóch z trzech części trylogii opowiadającej o trudnej miłości Anastasii i Christiana. Co sprawiło, że utwór stał się tak popularny i czy rzeczywiście książka jest tak dobra? Odpowiedź wydaje się prosta – nie jest. 

Szczątkowa fabuła

Fabułę tej książki właściwie można streścić w kilku zdaniach. Młoda dziewczyna, Anastasia Steele, poznaje bajecznie bogatego i nieziemsko przystojnego miliardera,w którym od razu się zakochuje. Istnieje tylko jeden problem, Christian Grey, tytułowy bohater, skrywa pewien mroczny sekret – ma upodobanie do seksu sadomasochistycznego. W swojej willi posiada pokój zabaw, w którym od lat, jak sam mówi, „rżnie się” z kobietami, dając upust swoim dzikim żądzom. Anastasia jest zafascynowana nowo poznanym mężczyznom i zgadza się podpisać kontrakt regulujący ich stosunki seksualne. Dla niej od początku ta relacja jest czymś więcej, zakochuje się w Christianie i chce go zmienić, Christian powoli też zdaje się czuć coś do głównej bohaterki. Właściwie w tym miejscu można by skończyć streszczenie fabuł tej powieści, gdyż przez większość książki autorka raczy czytelników opisami ostrego seksu między Anastasią i Greyem. Może  warto wspomnieć, że w jednym z ostatnich rozdziałów, po tym, jak miliarder potraktował dziewczynę w wyjątkowo nieprzyjemny sposób, zostawiając na jej ciele krwawe pręgi, bohaterka postanowiła go zostawić.

 Dlaczego to jest zła książka? 

Miliony kobiet na całym świecie podobno pokochały Christiana i zaczęły marzyć o posiadaniu takiego partnera. Można by się zastanowić, dlaczego. Przecież Christian Grey nie jest ani trochę romantyczny, zależy mu właściwie tylko na seksie z Anastasią i w toku rozwoju fabuły ani razu nie mówi swojej partnerce, że ją kocha, ani że darzy ją jakimkolwiek innym uczuciem niż pożądanie. Zdaje się odczuwać nie sercem, a penisem. Oprócz tego bohaterowie są źle skonstruowani pod względem psychologicznym, gdyby spróbować opisać cechy ich charakteru, do obydwojga kochanków można dopasować po trzy przymiotniki i na tym skończy się praca nad opisem ich psychiki. E.L. James zbudowała popularność swojej książki jedynie na tym, że promowała ją jako powieść erotyczną dla kobiet i to właśnie sceny seksu przyciągały czytelniczki. Pod każdym innym względem „Pięćdziesiąt twarzy Greya” nie przedstawia żadnej wartości. 

Share This:

Dodaj komentarz