Browse Tag by recenzja
Książki

„Ekspozycja” Remigiusza Mroza – recenzja

Na szczęście, czasy, w których na rynku wydawniczym królowały przede wszystkim skandynawskie kryminały, powoli odchodzą w zapomnienia. Obecnie polscy pisarze powoli dołączają do światowej czołówki twórców tego gatunku. W ostatnich latach dużą popularnością cieszą się m.in. Zygmunt Miłoszewski, Katarzyna Bonda, Katarzyna Puzyńska czy Remigiusz Mróz – i to właśnie ten ostatni wydaje się być najbardziej wszechstronnym i płodnym autorem, publikującym po kilka pozycji w roku. 

Coś dla miłośników Tatr

Niewątpliwie „Ekspozycja”, będąca pierwszą częścią cyklu opowiadającego o komisarzu Wiktorze Forście, to powieść, która przypadnie do gustu wszystkim wielbicielom tatrzańskich wędrówek. Akcja powieści rozgrywa się bowiem w Zakopanem, a cała fabuła rozpoczyna się jak u Hitchocka – mocnym uderzeniem. Kiedy na krzyżu na Giewoncie turyści znajdują powieszone zmaltretowane ciało ze starożytną monetą w ustach, jest pewne, że w Tatrach nikt już nie może czuć się bezpieczny. Bestia z Giewontu rozpoczęła swoje łowy i każdy powinien mieć się na baczności. Wiktor Forst, mimo że na pierwszy rzut oka przypomina bardziej zbira niż stróża prawa, wydaje się być jedyną osobą, która zdoła rozwiązać zagadkę serii tajemniczych śmierci. Z pewnością komisarzowi byłoby jednak dużo łatwiej, gdyby sam nie musiał uciekać przed organami ścigania… 

Mieszanka gatunkowa 

„Ekspozycja” nie jest jedynie kryminałem, Remigiusz Mróz sprawnie wplata do swojego utworu elementy thrillera, powieści sensacyjnej, obyczajowej, momentami nawet historycznej  a to wszystko zakrapia odrobiną, niekiedy czarnego, humoru. Akcja utworu dosłownie pędzi, mnogość wątków sprawia, że trudno oderwać się od lektury, dlatego nie powinno zasiadać się do czytania tej książki w tramwaju czy autobusie, kiedy istnieje ryzyko przegapienia właściwego przystanku i dojechania do końca trasy. 

Znawca tematu

Powieści Remigiusza Mroza od innych pozycji należących do gatunku kryminałów odróżnia jeden istotny fakt – autor posiada wykształcenie prawnicze, w związku z czym fabuła jego utworów naprawdę dobrze odzwierciedla realia polskiego sądownictwa oraz działania służb specjalnych i organów ścigania. Wbrew pozorom jednak bohaterowie nie posługują się prawniczym czy policyjnym żargonem, a używają potocznego języka, pełnego humoru i ciętych ripost. Jest to więc rozrywka na naprawdę dobrym poziomie. 

Share This:

Książki

„Pięćdziesiąt twarzy Greya” E.L. James


Międzynarodowy sukces 

Powieść erotyczną E.L. James „Pięćdziesiąt twarzy Greya” pokochały kobiety na całym świecie, książka sprzedała się w milionach egzemplarzy, a sukces wydawniczy potwierdziła ekranizacja dwóch z trzech części trylogii opowiadającej o trudnej miłości Anastasii i Christiana. Co sprawiło, że utwór stał się tak popularny i czy rzeczywiście książka jest tak dobra? Odpowiedź wydaje się prosta – nie jest. 

Szczątkowa fabuła

Fabułę tej książki właściwie można streścić w kilku zdaniach. Młoda dziewczyna, Anastasia Steele, poznaje bajecznie bogatego i nieziemsko przystojnego miliardera,w którym od razu się zakochuje. Istnieje tylko jeden problem, Christian Grey, tytułowy bohater, skrywa pewien mroczny sekret – ma upodobanie do seksu sadomasochistycznego. W swojej willi posiada pokój zabaw, w którym od lat, jak sam mówi, „rżnie się” z kobietami, dając upust swoim dzikim żądzom. Anastasia jest zafascynowana nowo poznanym mężczyznom i zgadza się podpisać kontrakt regulujący ich stosunki seksualne. Dla niej od początku ta relacja jest czymś więcej, zakochuje się w Christianie i chce go zmienić, Christian powoli też zdaje się czuć coś do głównej bohaterki. Właściwie w tym miejscu można by skończyć streszczenie fabuł tej powieści, gdyż przez większość książki autorka raczy czytelników opisami ostrego seksu między Anastasią i Greyem. Może  warto wspomnieć, że w jednym z ostatnich rozdziałów, po tym, jak miliarder potraktował dziewczynę w wyjątkowo nieprzyjemny sposób, zostawiając na jej ciele krwawe pręgi, bohaterka postanowiła go zostawić.

 Dlaczego to jest zła książka? 

Miliony kobiet na całym świecie podobno pokochały Christiana i zaczęły marzyć o posiadaniu takiego partnera. Można by się zastanowić, dlaczego. Przecież Christian Grey nie jest ani trochę romantyczny, zależy mu właściwie tylko na seksie z Anastasią i w toku rozwoju fabuły ani razu nie mówi swojej partnerce, że ją kocha, ani że darzy ją jakimkolwiek innym uczuciem niż pożądanie. Zdaje się odczuwać nie sercem, a penisem. Oprócz tego bohaterowie są źle skonstruowani pod względem psychologicznym, gdyby spróbować opisać cechy ich charakteru, do obydwojga kochanków można dopasować po trzy przymiotniki i na tym skończy się praca nad opisem ich psychiki. E.L. James zbudowała popularność swojej książki jedynie na tym, że promowała ją jako powieść erotyczną dla kobiet i to właśnie sceny seksu przyciągały czytelniczki. Pod każdym innym względem „Pięćdziesiąt twarzy Greya” nie przedstawia żadnej wartości. 

Share This: